W tym miejscu powinienem chyba napisać jaki to był zły rok, jak było ciężko i jak to mnie on nie przetargał bezlitośnie na wszystkie strony. Było jednak inaczej i choć pewnie mniej chętnie czyta się dobre historie, to podzielę się z Wami doświadczeniem minionego roku, który obszedł się ze mną bardzo delikatnie.

Przede wszystkim nie straciłem pracy. A wręcz odwrotnie. Rok 2020 był czasem kiedy pracy było znacznie więcej i koniec końców zaowocował kolejnymi niezwykle cennymi doświadczeniami, wśród których wyróżniłbym:

  • Praca w zespole tworzącym portal edukacyjny e:mi (edukacja: można inaczej) na którym codziennie staramy się pokazywać, że edukacja nie tylko może wyglądać inaczej, ale też, że ta zmiana dzieje się już na naszych oczach! Rok 2020 to ponad 371 podcastów, artykułów, webinarów i filmów tworzonych przez ludzi chcących zmienić edukację.
  • Jeszcze większe zaangażowanie w działania Fundacji Królowej Świętej Jadwigi, która prowadzi na ten moment 16 szkół w całej Polsce i stara się docierać z ofertą zarówno do uczniów szkół stacjonarnych jak i edukacji domowej, której popularność dzięki pandemii niewyobrażalnie wystrzeliła!
  • Tylko od września 2020 przeprowadziłem 72 rozmowy z licealistami w ramach klas LED, które były dla mnie nie tylko pracą, ale i doskonałą zabawą połączoną z całymi stronami inspiracji płynących z tych rozmów

A poza pracą? To również był bardzo dobry czas (choć ciągłe siedzenie w mieszkaniu psychicznie lekko przeciągnęło moje samopoczucie po żwirze):

  • Zaręczyłem się 💍
  • Odwiedziłem ukochaną Holandię 🇳🇱
  • Odbyłem podróż po Polsce 🇵🇱
  • Kupiłem kolarkę 🚴‍♂️
  • Arthas przeżył (co nie było do końca oczywiste) cały rok! 🐶
  • Przeczytałem 19 książek (choć to mniej niż zaplanowałem) 📚
  • Zacząłem trenować pod okiem najlepszego trenera (Dominiku pozdrawiam) 🏋️‍♂️
  • Nie dostałem żadnego mandatu 🚔
  • „Zaadoptowałem” duchowo i finansowo Henrego z Mubende 👦
  • Nie ominąłem żadnego weekendu Formuły 1 🏎
  • Wdrożyłem wskazówki z książki „Finansowa Forteca” i pierwszy raz byłem tak spokojny o swoje finanse 💰
  • Przesłuchałem setki podcastów, którymi dzielę się na moim TT 🎧

Wydarzyło się pewnie znacznie więcej dobrych rzeczy, ale pewnie w Waszych głowach może pojawić się myśl „Ta, jasne, robi dobrą minę do złej gry. Ja dobrze wiem co planował na 2020 rok i chyba mu się to nie udało”.

Macie racje.

Nie przeczytałem 25 książek (tylko 19…), nie wsparłem 5 projektów (przez większość roku wspierałem Henrego, Socios Wisła Kraków oraz Yes Was Podcast) i nie odbyłem 12 samotnych wypraw.

Co ciekawe, kiedy wybrałem się na początku stycznia na pierwszą z samotnych wypraw do Ojcowa miałem wrażenie, że cel ten osiągnę jeszcze przed wakacjami. I wiecie co? To była pierwsza i ostatnia samotna wycieczka. Nie wiem co było powodem takiego biegu rzeczy. Może pandemia, a może sporo obowiązków (choć te pewnie udało by się inaczej poukładać).

Co w 2021?

Nie odpuszczę napewno mojego celu dotyczącego książek i coraz trzeci przymierzam się do przeczytania 25 książek w rok!

Nie rezygnuję również z samotnych wypraw, choć ich liczbę ograniczę do 6. O każdej z nich postaram się napisać.

Ubiegły rok zawaliłem także w kwestii regularnego pisania, dlatego moim postanowieniem na 2021 rok jest napisanie minimum 12 artykułów na bloga. Mam pewien pomysł, który może być również atrakcyjny dla Was, żeby pisać comiesięczne podsumowania miesiąca. Może tak będzie prościej wrócić do regularnego pisania.

No i na koniec czas na małe szaleństwo. Założę instagrama Arthasowi i w 2021 wrzucę conajmniej 30 zdjęć. A niech się dzieje! 

Wszystkie plany możecie na bieżąco obserwować w zakładce „Plany ’21„.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder