Radosny tydzień

Nie często się zdarza tak wesoły tydzień. A to za sprawą dwóch wydarzeń o których przeczytacie poniżej. Wszystko zaczęło się od środy. Po trzech latach przerwy od standupów oglądanych na żywo, wreszcie postanowiłem się na jakiś wybrać. Mój wybór przerósł jednak nawet moje najśmielsze oczekiwania, bo udało mi się zdobyć Czytaj dalej…

Dobry start. Kilka słów o kilku książkach

Jak wiecie, w zeszłym roku nie udało mi się zrealizować planu przeczytania 25 książek w rok. Ten rok jednak mnie pozytywnie zaskakuje, bo już w połowie stycznia, miałem „na koncie” przeczytane trzy książki! I to nie byle jakie książki, dlatego dzisiaj, chciałbym wam trochę o nich opowiedzieć. Jak działa Google? Czytaj dalej…

Niezwykły dzień + plany ’20

Dziesiąta rano. Jak na złość po kilku zimowych, choć słonecznych dniach, leje. Jest jednak coś, co nie pozwala mi dłużej leżeć w łóżku. Nie jest to praca. Nie jest to głód ani potrzeba do toalety. Wstaję. Jem szybko owsiankę i pełen podekscytowania wychodzę z mieszkania prawie zapominając o psie. 10 Czytaj dalej…

Podsumowanie 2019

Przyszedł w końcu czas podsumowań. Przez cały rok mogliście śledzić moje plany i postanowienia. Czy jest się z czego cieszyć? Co się udało zrobić? Z czego jestem najbardziej szczęśliwy, a o czym chciałbym jak najszybciej zapomnieć? Mój rok 2019 w dużym skrócie Wystartowaliśmy z Magazynem Kreda i napisałem do niego Czytaj dalej…

Miesięczny detoks

Ci co mnie znają, wiedzą, że polską piłką nie tylko się interesuję, ale i namiętnie oglądam w każdy weekend od nastu już lat. Wiecie więc, że to co dzisiaj napiszę nie jest tekstem pisanym na fali krótkiego zainteresowania, a bardziej na bazie ponad połowy życia śledzenia piłki nożnej w polskim Czytaj dalej…

Od ściemniacza, do 25 książek w rok

Z czytaniem książek u mnie zawsze było ciekawie. Najpierw duża niechęć i „oszukiwanie”, że czytam. Później, rodzice powiedzieli zdanie, które w moim podejściu wiele nie zmieniło, ale znacząco zmniejszyło zasobność ich portfela, czyli „na książki nigdy nie będziemy żałować”. I faktycznie, nie zawsze było łatwo, ale nigdy nie odmówili mi Czytaj dalej…

Dwójka złych ludzi

Po wczorajszym beznadziejnym meczu Wisły (dla niewtajemniczonych: przegrać 7:0 to jak wygrać darmową wycieczkę do Stanów i na lotnisko stawić się bez dokumentów w samych slipkach), coś we mnie pękło.  Najpierw była złość i smutek. Później rezygnacja. Zaraz po niej przyszło tradycyjne „śmiesznie by było jakby jednak spadli do tej Czytaj dalej…

Jak to jest

Jak to jest, że są sytuacje w których potrafimy miesiąc zastanawiać się czy wydać 50 zł, a zaraz pojawia się sytuacja w której bez zastanowienia wydajemy 300 zł? To pytanie zaprząta mi myśli od jakiś dwóch tygodni. A wszystko zaczęło się od stacji benzynowej… Ostatni tydzień września. Środa. Właśnie zaczyna Czytaj dalej…

Taka nas czeka przyszłość na drodze

Targany emocjami jak sosnowe lasy w sztormową pogodę, postanowiłem wyrzucić to z siebie i podzielić się z wami, pewnym przemyśleniem. Podzielić i w zasadzie zostawić, bo refleksję pozostawiam już każdemu z osobna… Wszystko zaczęło się niewinnie. Wsiadam do samochodu, odpalam podcasty i z niezmienną od kilku lat niepewnością, odpalam kolejną Czytaj dalej…