Raport książkowy - październik

Ten miesiąc na pewno nie będzie zapamiętany jako ten, w którym przeczytałem najwięcej książek. Być może powodem jest FIFA20, która nieoczekiwanie pojawiła się w zasięgu wzroku? Coś mi się jednak zdaje, że to lenistwo połączone z dosyć trudną książką o której zaraz przeczytacie, sprawiło, że nie "wsiąknąłem" w lekturę na dobre. Ale skoro mowa o czytaniu, to koniec końców udało się  przeczytać jedną ponad 800 stronicową "cegłę" i porządnie wgryźć się w książkę, którą jak się okazuje chyba każdy już czytał...

"Finansowa Forteca" Marcina Iwucia

Dlaczego powinieneś przeczytać "Finansową Fortecę"?

1. Marcin jak mało kto tłumaczy z pozoru skomplikowane rzeczy, jakby były najbardziej oczywistymi rzeczami na świecie 2. Mnóstwo praktycznej wiedzy (jak robić, co robić, kiedy robić z naszymi finansami) 3. Mimo 800 stron, książkę czyta się bardzo szybko dzięki licznym wykresom i grafikom (swoją drogą bardzo dobrym) 4. Znajdzie w niej coś dla siebie zarówno osoba inwestująca od dłuższego czasu, jak i osoba, która chcialaby dowiedzieć corobić ze swoimi pieniędzmi 5. Dodatkowo książka jest bardzo aktualna (tuż przed drukiem została nawet zaktualizowana o obecną covidową sytuację na rynkach).