O tym jak ktoś minął się z powołaniem

Ostatni czas życia z psem obfituje w dużą ilość niespodziewanych sytuacji. Najpierw wycieczka, po której Arthas (w dalszej części tekstu nazywany młodym) kulał na jedną nogę, co przyprawiło jego właściciela o kupę stresu. Następnie kleszcz w młodego genitaliach, który mimo profesjonalnego wyrwania, okupiony został dużą ilością nerwów, bo nie dość, Więcej…

Te święta były dziwne. 5 powodów!

Pogoda Jeżeli powiedzielibyście mi, że w pierwszej połowie kwietnia ani razu nie założę długi spodni, to nawet ja, chodzący prawie cały rok w krótkich spodenkach, nie uwierzyłbym Wam. W tym roku jednak wszystko jest inaczej. Zamiast śniegu na Wielkanoc (bo na Boże Narodzenie tradycyjnie wiosna) w tym roku upały. I Więcej…

Niezwykły dzień + plany ’20

Dziesiąta rano. Jak na złość po kilku zimowych, choć słonecznych dniach, leje. Jest jednak coś, co nie pozwala mi dłużej leżeć w łóżku. Nie jest to praca. Nie jest to głód ani potrzeba do toalety. Wstaję. Jem szybko owsiankę i pełen podekscytowania wychodzę z mieszkania prawie zapominając o psie. 10 Więcej…

Cześć, jestem Arthas

Nie mogłem doczekać się już „mojego” poniedziałku i momentu w którym mogę śmiało powiedzieć, że chyba zaczynam się starzeć. Ale na początek zagadka: co sprawia, że podczas podróży samochodem musicie się zatrzymywać co godzinę, w mieszkaniu co jakiś czas trzeba posprzątać po sikach, a rano nie potrzebujecie budzika?

(więcej…)