#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym słowem krytyki. Nie pozostało mi nic innego jak sprawdzić to! (więcej…)

Z pola na dwór

Większość swojego życia mieszkałem na wsi. Bardzo małej. Właściwie z taką tylko jedną drogą, co prawda międzynarodową bo to blisko granicy Polsko – Słowackiej, ale nie zmienia to faktu, że dziura to była totalna. Jak w całym kraju jest tu kościół, dwa parę mniejszych sklepów, tartak no i oczywiście zagłady Czytaj dalej…