Życie z koroną na głowie

 Koronawirus tu, tam, pod stołem, u sąsiada, w wiadomościach, w Chinach, Włoszech, Iranie, Mrówkach Małych, przy drodze, w Żabce, nad rzeką. Jak tu żyć normalnie? Rozwijać się? Iść do przodu? Nie zamartwiać się na każdym kroku i nie stresować się każdym wyjściem na podwórko czy spotkaniem z innym przechodniem na Więcej…

Jednośladowy staruszek

Dobry. Bardzo dobry. Chociaż nie wiem, bo do tej pory po trasie jaką wykonałem starą kolarką Romet nadal nie jestem w stanie usiąść i wszystko robię w półprzysiadzie. Także czy taki dobry to musiałbym się zastanowić. Chociaż udało się. Dojechałem. 48 kilometrów, które myślałem, że będą przyjemną przejażdżką z Lanckorony Więcej…

#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym słowem krytyki. Nie pozostało mi nic innego jak sprawdzić to! (więcej…)

Z pola na dwór

Większość swojego życia mieszkałem na wsi. Bardzo małej. Właściwie z taką tylko jedną drogą, co prawda międzynarodową bo to blisko granicy Polsko – Słowackiej, ale nie zmienia to faktu, że dziura to była totalna. Jak w całym kraju jest tu kościół, dwa parę mniejszych sklepów, tartak no i oczywiście zagłady Więcej…