Śmieszna sprawa, kiedy w trakcie pisania artykułu pierwszym problemem jest wymyślenie tytułu, bo ktoś mi go zabrał. Teraz brzmi nieco poważniej. Trochę tak, jakby się chciało kogoś zniszczyć, z kimś rozprawić, załatwić kogoś, coś.Generalnie – nieważne. Przejdę od razu do tego całego, już ubiegłego roku, 2019 w moim wykonaniu. 

 Zacznijmy od planów, jakie założyłem na ten rok. Nie będzie to Wielkie Rozliczenie, jak w przypadku Jaśka, bo tyle tego nie wymyśliłem, ale coś tam mam:

ISLANDZKI

 ten cel prawie udało mi się zrealizować, gdyby nie fakt, że uświadomiłem sobie jak nieco jest to trochę bez sensu w obecnym momencie. Na wyjazd się na razie żaden dłuższy nie wypowiada, język ten zna bardzo mało osób i właściwie w pracy też mi się żadnej raczej nie przyda. Była to bardzo fajna przygoda uczyć się trochę zupełnie innego sposobu myślenia niż taki, jaki mamy tutaj. Nauka innej kultury, opartej na innych wartościach – super sprawa. No i prawie najważniejsze – udało mi się ją odwiedzić na dwa tygodnie, których nie zapomnę do końca życia.

BIEGANIE

Jak pewnie widzieliście, tutaj ani troszkę nie poszedłem do przodu. Trochę z lenistwa, jak już wychodziłem się ruszyć zapominałem dopisać w statystyce i tak dalej, ale przyznam zawaliłem to. Na swoją obronę mogę powiedzieć, że zamiast tego przesiadłem się na rower i w ciągu tego semestru na uczelnię wybierałem się komunikacją miejską tylko dwa razy.

No i można by rzec to by było na tyle, ale nie do końca. W ciągu ostatniego roku udało mi się:

  • Nagrać ponad 30 filmów na kanał Szkoły Montessori
  • Odbyć wiele bardzo ważnych rozmów
  • Obejrzeć wyjątkowo mało nudnych filmów
  • Dać się złapać przez policję bez dokumentów
  • Przejechać kogoś na rowerze
  • Wydostać się z brązu w LOL
  • Przesłuchać każdą piosenkę na Spotify
  • Spędzić sporo godzin za dużo na YouTube
  • Wybłagać kierowcę busa, żeby dojechał do końca trasy a nie zostawiał mnie w szczerym polu
  • Pokłócić się z dyrektorem wydziału na studiach
  • Obejrzeć drugi sezon Peaky Blinders po rocznej przerwie
  • Nie wylądować w szpitalu
  • Kupić coś na AliExpress
  • Przeczytać coś tam
  • Zjeść codziennie po jednej czekoladce z kalendarza adwentowego
  • Zrobić super brzydką stronę internetową
  • Ugotować sobie jedzenie (nie raz!)
  • Przeżyć każdy trening rugby
  • Właściwie udało mi się przeżyć cały ten rok
  • I tak dalej

A, no i rzuciłem studia, ale o tym za dwa tygodnie 😀

Dodatkowo ulubione z 2019: 

 książka  – Jo Nesbo, Karaluchy

 piosenka – Deep Purple, Hash

 gra na telefon – CD Project Red, Gwint

 mecz – Liverpool 4-0 Barcelona 

 kawa – doble ekspresso0

 gra planszowa – Azul

 gra karciana – 6 bierze

Kategorie: Życie

0 Komentarzy

Dodaj komentarz