Przyszedł w końcu czas podsumowań. Przez cały rok mogliście śledzić moje plany i postanowienia. Czy jest się z czego cieszyć? Co się udało zrobić? Z czego jestem najbardziej szczęśliwy, a o czym chciałbym jak najszybciej zapomnieć?

Mój rok 2019 w dużym skrócie

  • Wystartowaliśmy z Magazynem Kreda i napisałem do niego 13 artykułów. Choć dalej piszę i będę pisał, to moja wspaniała przygoda i setki „pierwszych razy”, które towarzyszyły tworzeniu Magazynu Kreda dobiegły końca pod koniec października.
  • Kolejny rok pracowałem z licealistami, dla których zorganizowałem 40 spotkań w 2019 roku i przegadałem prawie 200 godzin podczas rozmów indywidualnych
  • Przestałem inwestować na giełdzie. Dzięki temu nie zarobiłem, ale też nie straciłem spektakularnie pieniędzy. Przeformowałem za to swoje podejście do inwestycji do nieco bardziej konserwatywnych praktyk, które planuję zmodyfikować w przyszłym roku!
  • Po dwóch latach przeprowadziłem się z mojej 17 metrowej dziupli do mieszkania nieco większego. Tak, to naprawdę ważne wydarzenie!
  • Zdecydowałem się na psa. Jest to fantastyczne nowe doświadczenie za którym idą też trudniejsze momenty i komplikacje, o których więcej niebawem na blogu! Arthasa możesz poznać lepiej tutaj.
  • Mam swój pierwszy samochód. Doświadczenie wynajmu długoterminowego, plusy, minusy, wydatki itp. To wszystko opiszę także niebawem na blogu, w ramach filozofii dzielenia się doświadczeniem.
  • Udało mi się odwiedzić Brno, Wiedeń i Berlin w ramach otwarcia się na świat. Aktualnie planuję kolejne wyjazdy.
  • 2019 był kolejnym rokiem, kiedy udało mi się ani razu nie stanąć na nartach. Kto by pomyślał parę lat temu!
  • Wystartowaliśmy z nowym e:mi. Edukacja: Można Inaczej.
  • Napisałem 25 tesktów na vitingi.pl!

Wielkie rozliczenie z planów na 2019

Patrząc na cele nie powinienem być zadowolony. Jednak spoglądając na ten rok z szerszej perspektywy i tak jestem bardzo zadowolony. Udało się zrobić dużo rzeczy o których nawet nie marzyłem, kosztem nieco bardziej przyziemnych założeń z początku roku. Ale po kolei…

75 treningów squasha

Okazało się, że to wcale nie taka prosta sprawa. Że znaleźć wspólny moment z drugą osobą, żeby pograć nie jest tak łatwo. Dodatkowo relatywnie mało osób gra w squasha, a jeszcze mniej ma swój sprzęt, który na niektórych kortach jest wymagany. Z braku realizacji jestem bardzo niezadowolony, i będę starał się pobić tegoroczne 23 treningi w przyszłym roku!

25 książek

Choć rok bardzo dobrze zacząłem, to środkowe 4 miesiące mnie zabiły. I nie poprawi tego świadomość, że w tym momencie obok mnie leży pięć książek w których jestem w trakcie czytania… Także na minus, a w przyszłym roku spróbujemy pobić! Póki co wynik 11/25.

365 drzew w aplikacji Forest

Choć pracy w skupieniu było mnóstwo, to gdzieś zabrakło konsekwencji w odpalaniu aplikacji i sadzeniu drzew. Mało istotny punkt i napewno nie będę ponawiał!

Nauczyć się 1000 słów po norwesku

Chyba uświadomiłem sobie, że najpierw angielski potem dziwactwa. Nawet nie zacząłem realizować tego planu.

Pozwolenie na broń palną

W tym przypadku także klapa. Brak czasu, zawiłość wymagań. Pokonały mnie. Nie udało mi się nawet raz pójść na strzelnicę.

Co dalej? Plany na 2020

W moim pierwszym noworocznym artykule podzielę się z Wami moimi planami na nowy rok. Będą napewno bardziej ambitne, przemyślane i nieco bardziej w zgodzie z tym czym się na codzień zajmuję. Inwestowanie, pies, kroki… Zachęciłem? To do przeczytania za dwa tygodnie!

Kategorie: Życie

0 Komentarzy

Dodaj komentarz