Ég skil ekki

No naprawdę nie rozumiem. Nie lubię oglądać seriali. Dla mnie trwa to wszystko za długo, za dużo odcinków, sezonów. Jak już mam coś zobaczyć wolę wybrać film, który trwa o wiele krócej i w ciągu góra dwóch godzin dowiem się wszystkiego co istotne o bohaterach i będę zachwycał się prawie nieustanną akcją. Obszerne wprowadzanie bohaterów, kontemplowanie każdej sceny przez długi czas nie miało nigdy dla mnie sensu. Do czasu. Do Więcej…

Brno i Wiedeń na weekend

To mój kolejny mały pierwszy raz. Może to śmieszne, ale pomimo dziesiątek wyjazdów zagranice w życiu, to była moja pierwsza podróż „na własna rękę”. Bez rodziców, wszystko musiałem sam ogarnąć, a przede wszystkim… musiałem zacząć gadać po angielsku! W dzisiejszym wpisie spostrzeżenia, ciekawe miejsca, zdjęcia i dużo konkretów!  Ci co czytają tego bloga, wiedzą już, że mimo czytania i słuchania po angielsku, cały czas bałem się przełamać i zacząć gadać Więcej…

Piłka dla mężczyzn

Piłka nożna. Piękny sport. Wspaniałe akcje, bramki, emocje. Ale z drugiej strony… Kiedy widzę po raz kolejny Neymara, Ronaldo, czy Cafu, którzy padają jak rażeni piorunem przy zetknięciu z źdźbłem trawy przed stojący nieruchomo zawodnikiem drużyny przeciwnej. Oczywiście jak potem taki zawodnik nie popisze się wspaniałymi zdolnościami artystycznymi, takimi jak przewroty w przód, w tył, na boki, grymasy bólu… No wszystko to powoduje, że przestaję lubić ten sport. Szczególnie, że Więcej…

Ferð bez celu

Góðan daginn Halló aftur Ćwiczenia. Ostatnie w tym semestrze. Mogę nie iść, bo byłem na wszystkich poprzednich. Aaaaaaa pójdęęęęę – pomyślałem, i to był błąd. Duży błąd. Ogromny. Gigantyczny. Ale zacznijmy od początku. Dzień jak każdy o tej porze roku w Krakowie. Niby śnieg, ale jednak wszędzie mokro i wszystko się topi. Szaro, smutno, nie chce się nic robić, dlatego z nudów postanowiłem pojechać na te zajęcia o 17:30, ale Więcej…

Dojrzewam, czytam i zużywam wodę

Długo się zastanawiałem co napisać w dzisiejszym artykule. Z jednej strony, jeden tekst pisany raz na dwa tygodnie sprawia, że powinien być on nieco ponadczasowy, a mniej skupiać się na tym co się aktualnie u mnie dzieje. Z drugiej jednak strony mam wielką ochotę podzielenia się kilkoma moimi odkryciami ostatnich dwóch tygodni… Może to i dobrze, bo wstępnie miałem was zanudzić zawiłościami świata finansów! Próbując to jakoś poskładać w całość, Więcej…

Gott kvöld

Dobry wieczór! Na początku roku podjąłem decyzję, że chciałbym nauczyć się jakiegoś języka. Nie takiego oklepanego, którego łatwo się nauczyć i którym dużo osób się posługuje, tylko unikatowego, nawet zanikającego. Po paru minutach wiedziałem, że będzie to język islandzki, który jak się okazuje zostaje powoli wypierany przez angielski nawet w jego rodzimym kraju. Wygodniej jest przecież rozmawiać w sposób zrozumiały dla wszystkich sąsiadujących państw i licznie zjeżdżających się turystów. Co Więcej…

Czego nauczył mnie świąteczny czas?

Dzisiaj będzie kilka lekkich myśli z ostatnich dwóch tygodni. Hehe. Jakby wszystkie moje poprzednie teksty nie były zbyt lekkie… Plany i postanowienia na nowy rok mamy już przepracowane, więc może słów kilka na temat tego pięknego świątecznego czasu. Jeżeli spodziewacie się, słodkich tekstów w stylu „ostatnie dni pokazały, że nie ma nic lepszego niż kubek ciepłej herbaty, fotel z widokiem na choinkę, a w tle cudownie płynące pastorałki” to się Więcej…

Drugi! I też jakieś mam!

Wiedeń między świętami Bożego Narodzenia a sylwestrem zazwyczaj pękał w szwach i prócz ludzi zasypany był cały białą pierzynką. Teraz, kiedy w końcu udało mi się tu przyjechać, oczywiście turystów jest co niemiara, ale więcej śniegu znajdziemy w  zamrażarce niż w całym mieście. Muszę jednak przyznać że stolica Austrii prezentuje się niesamowicie. Wszystko jest bardzo dobrze zadbane, ozdobione świątecznymi lampkami w różne mniej lub bardziej kreatywne wzory od mikołajów, przez Więcej…

Pierwszy! Moje małe plany…

Zdążyłem. Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś mówił o swoich postanowieniach noworocznych. Wiem, wiem… Do nowego roku jeszcze trochę. Ale zdążyłem! Nie usłyszę już napewno, że „eee tam, to takie postanowienie co zaraz zrezygnujesz”, albo „no i jeszcze powiedz, że idziesz na dietę! Hahaha”.  Udało się. Mogę się z Wami podzielić moimi planami na 2019 rok. Nie byle jakimi planami. Przemyślanymi i takimi, które być może bez tego bloga by się Więcej…