Balony, Bule i Bristol, czyli o moim pieczeniu słów kilka

Bristol Byłem tu na wakacjach przez dwa tygodnie. Prawie trzy. No takie dwa i pół, a właściwie to dwa tygodnie i cztery siódme czyli w sumie jakieś 28 dni. Chyba. Nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam że to było mało. Dużo za mało żeby nacieszyć się tym miejscem i panującą tu atmosferą i żeby poznać wszystkie fascynujące miejsca, znaleźć każdą polską Żabkę, czy zacząć rozumieć bardzo ładny ale dziwny akcent ludzi, Więcej…

Jak ogarnąłem swoje finanse

Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale od dawna interesowałem się pieniędzmi. Zazwyczaj moje zainteresowanie objawiało się tylko chęcią zarobienia więcej i kupienia sobie czegoś fajnego. Raz to był baton, raz drożdżówka, później gdy roslem to i moje wydatki były coraz bardziej wyrafinowane. Pierwsza MP4, laptop, a zaraz później iPhone. Pomysły na wydatki pojawiały się coraz szybciej, jednak na całe szczęście ja także robiłem się coraz starszy, a dzięki temu i mądrzejszy.  (więcej…)

Prawdziwy mężczyzna

Mój brat to prawdziwy mężczyzna. Na prawdę. Kiedy miałbym wybrać kto jest bardziej męski Sylvester Stallone czy właśnie Jasiek, to bez wahania powiedziałbym Jasiek. Kiedyś byłem mały i głupi, ale na szczęście około dwa lata temu byłem świadkiem najbardziej honorowego i dojrzałego zachowania jakie w życiu widziałem.

(więcej…)