Droga do bycia Maður

Każdy dorasta inaczej, wychowuje się w innym środowisku, dąży do innych celów, ale wiem, że każdy chłopak, młodzieniaszek w pewnym momencie powinien dorosnąć. Spotkać się w życiu z czymś, jakimś problemem, wyzwaniem, co spowoduje, że zacznie wszystko postrzegać w nieco inny bardziej dojrzały sposób. Musi zmienić się z drengur w maður. I dziś chciałbym napisać Wam o tym jak u mnie wyglądała ta droga, co mi pomogło w tym czasie Więcej…

Zawsze jest drugie wyjście

Dzisiaj trochę o hazardzie. Nie znajdziecie tutaj historii o utopionej fortunie i o tym, że hazard, a dokładnie zakłady bukmacherskie to zło. Jeżeli jednak chcecie dowiedzieć się co łączy porażkę, Wisłe Kraków i zakłady bukmacherskie to zachęcam do dalszej (krótkiej) lektury. Jak pewnie niektórzy wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą – Wisła Kraków przeżywa ostatnio spory kryzys. Nie tylko finansowy czy kibicowski, ale może i przede wszystkim kryzys formy, co Więcej…

Ég skil ekki

No naprawdę nie rozumiem. Nie lubię oglądać seriali. Dla mnie trwa to wszystko za długo, za dużo odcinków, sezonów. Jak już mam coś zobaczyć wolę wybrać film, który trwa o wiele krócej i w ciągu góra dwóch godzin dowiem się wszystkiego co istotne o bohaterach i będę zachwycał się prawie nieustanną akcją. Obszerne wprowadzanie bohaterów, kontemplowanie każdej sceny przez długi czas nie miało nigdy dla mnie sensu. Do czasu. Do Więcej…

Brno i Wiedeń na weekend

To mój kolejny mały pierwszy raz. Może to śmieszne, ale pomimo dziesiątek wyjazdów zagranice w życiu, to była moja pierwsza podróż „na własna rękę”. Bez rodziców, wszystko musiałem sam ogarnąć, a przede wszystkim… musiałem zacząć gadać po angielsku! W dzisiejszym wpisie spostrzeżenia, ciekawe miejsca, zdjęcia i dużo konkretów!  Ci co czytają tego bloga, wiedzą już, że mimo czytania i słuchania po angielsku, cały czas bałem się przełamać i zacząć gadać Więcej…

Piłka dla mężczyzn

Piłka nożna. Piękny sport. Wspaniałe akcje, bramki, emocje. Ale z drugiej strony… Kiedy widzę po raz kolejny Neymara, Ronaldo, czy Cafu, którzy padają jak rażeni piorunem przy zetknięciu z źdźbłem trawy przed stojący nieruchomo zawodnikiem drużyny przeciwnej. Oczywiście jak potem taki zawodnik nie popisze się wspaniałymi zdolnościami artystycznymi, takimi jak przewroty w przód, w tył, na boki, grymasy bólu… No wszystko to powoduje, że przestaję lubić ten sport. Szczególnie, że Więcej…

Prawdziwy trener

Niedawno miałem okazje odebrać swoją siostrę z treningu narciarskiego i ku mojemu zdziwieniu zamiast uśmiechniętej dziewczynki przed sobą ujrzałem małego „slodziaka”, który ze łzami w oczach i lamiacycym się głosem wyznał…

Czytaj dalej

Ferð bez celu

Góðan daginn Halló aftur Ćwiczenia. Ostatnie w tym semestrze. Mogę nie iść, bo byłem na wszystkich poprzednich. Aaaaaaa pójdęęęęę – pomyślałem, i to był błąd. Duży błąd. Ogromny. Gigantyczny. Ale zacznijmy od początku. Dzień jak każdy o tej porze roku w Krakowie. Niby śnieg, ale jednak wszędzie mokro i wszystko się topi. Szaro, smutno, nie chce się nic robić, dlatego z nudów postanowiłem pojechać na te zajęcia o 17:30, ale Więcej…

Dojrzewam, czytam i zużywam wodę

Długo się zastanawiałem co napisać w dzisiejszym artykule. Z jednej strony, jeden tekst pisany raz na dwa tygodnie sprawia, że powinien być on nieco ponadczasowy, a mniej skupiać się na tym co się aktualnie u mnie dzieje. Z drugiej jednak strony mam wielką ochotę podzielenia się kilkoma moimi odkryciami ostatnich dwóch tygodni… Może to i dobrze, bo wstępnie miałem was zanudzić zawiłościami świata finansów! Próbując to jakoś poskładać w całość, Więcej…

Gott kvöld

Dobry wieczór! Na początku roku podjąłem decyzję, że chciałbym nauczyć się jakiegoś języka. Nie takiego oklepanego, którego łatwo się nauczyć i którym dużo osób się posługuje, tylko unikatowego, nawet zanikającego. Po paru minutach wiedziałem, że będzie to język islandzki, który jak się okazuje zostaje powoli wypierany przez angielski nawet w jego rodzimym kraju. Wygodniej jest przecież rozmawiać w sposób zrozumiały dla wszystkich sąsiadujących państw i licznie zjeżdżających się turystów. Co Więcej…

Czego nauczył mnie świąteczny czas?

Dzisiaj będzie kilka lekkich myśli z ostatnich dwóch tygodni. Hehe. Jakby wszystkie moje poprzednie teksty nie były zbyt lekkie… Plany i postanowienia na nowy rok mamy już przepracowane, więc może słów kilka na temat tego pięknego świątecznego czasu. Jeżeli spodziewacie się, słodkich tekstów w stylu „ostatnie dni pokazały, że nie ma nic lepszego niż kubek ciepłej herbaty, fotel z widokiem na choinkę, a w tle cudownie płynące pastorałki” to się Więcej…