Mój rower. Nie ma przerzutek, hamulców tarczowych, owijek i innych bajerów. Ma za to siodełko i miejsce na bidon co wystarcza, żeby zapuścić się nim gdzieś dalej niż tylko załatwianie spraw na mieście.

Kiedy wpadłem na ten pomysł, zacząłem szukać w internecie jakiś sprawdzonych tras na ok. 50-100 kilometrów, które byłyby malownicze, a do tego jak najbardziej przyjazne rowerzystom. Okazało się, że nie jest to wcale taka prosta sprawa! Dlatego za punkt honoru postawiłem sobie, że przetrę szlaki w conajmniej trzech kierunkach od Krakowa (wschód, zachód i północ), a później podrzucę Wam je w formie przystępnych mapek i informacji.

Zaczynajmy!

  • Kraków – Grabie – Niepołomice – Zabierzów Bocheński – Niepołomice – Grabie – Kraków
https://www.strava.com/routes/19492144

Bardzo sympatyczna trasa. Już od samego początku wskakuje się na rowerówkę. Później kilka kilometrów po drogach uczęszczanych także przez samochody, ale od Grabi suniemy rowerówką położoną na wale wzdłuż Wisły, aż do samego Zabierzowa Bocheńskiego. Można wrócić tą samą drogą, lub pokluczyć nieco po miejscowych bardzo mało uczęszczanych dróżkach. Ciekawym pomysłem jest też tak jak widzicie na zdjęciu, zahaczenie o Puszczę Niepołomicką. Mało jest tak urokliwych miejsc na rower szosowy jak właśnie trasy po puszczy! Nie polecam na weekendowe wyprawy, ponieważ na wale jest mnóstwo ludzi z czego znaczna część ma problemy, żeby jechać „po prostej”.

  • Kraków – Kąty – Liszki – Balice – Kraków

Bardzo fajna trasa. Najpierw wałem wzdłuż Wisły, aż do toru kajakowego, za nim do Liszek po szosie, przeskakujemy pomiędzy jeziorami/zalewami w Kryspinowie i wioseczkami spokojnie dojeżdżamy do Balic, a stamtąd już droga prosta do Krakowa. Polecam nawet na szybkie wyskoczenie po pracy!

  • Kraków – Narama – Skała – Pieskowa Skała – Ojców – Kraków
https://www.strava.com/routes/19492055

Najbardziej wymagająca z tych trzech tras. Pierwszy raz miałem łzy w oczach ze zmęczenia i nerwów. Zupełnie jakbym się nie spodziewał, że może być pod górkę 🙂 A uwierzcie, że na rowerze bez przerzutek, 3 kilometrowy podjazd może dać w kość. Trasa w całości biegnie mniej lub bardziej uczęszczanymi drogami (droga powrotna jest w całości poprowadzona drogą ekspresową, więc odradzam na rodzinną wycieczkę). Długość i zmęczenie wynagradza widok zamku w Pieskowej Skale czy maczugi skalnej!

Mam nadzieję, że ten wpis będzie stopniowo poszerzany i rozbudowywane o nowe trasy, a w przyszłości może powstanie cała zakładka poświęcona rowerom w okolicach Krakowa!


0 Komentarzy

Dodaj komentarz