Za każdym razem, kiedy jeżdżę na rowere, czy spędzam kolejne godziny w busie, który dzięki ostatnim przebudowom na drogach wyjazdowych z Krakowa stał się można powiedzieć – moim drugim domem, słucham książek. Na początku słuchałem muzyki, ale nie mogąc znaleźć kolejnych playlist na Spotify, które w jakimś stopniu by mi się spodobały, na nowo pobrałem aplikację Audioteki i przejrzałem swoją coraz większą bibliotekę.

 Pierwszy śnieg? Jo Nesbo? Coś słyszałem, może warto spróbować… 

Minęły dwa miesiące w czasie których poznałem już wspomnianą wyżej książkę, ale też “Karaluchy”, “Czerwone gardło” i została mi godzina w “Człowieku nietoperzu”. Przez cały ten okres nie zastanawiałem się, co właściwie jest w nich takiego, że zaraz sięgam po kolejne opowieści z cyklu o Harrym Hole, dlatego postanowiłem się temu przyjrzeć.

 Zacznijmy od głównego bohatera – nie jest to Sherlock Holmes, Herkules Poirot, czy inny wspaniały detektyw. Harry to policjant, który jest alkoholikiem, nie radzi sobie ze swoim życiem, popełnia dużo błędów, nie jest lubiany przez otoczenie. Jest normalny, jak każdy inny człowiek, przez co te historie są odbierane w zupełnie inny sposób. Łatwiej jest sobie to wszystko wyobrazić, utożsamić się z kimś, kto posiada te same cechy, wady, zalety co my. Każdy bohater tej książki jest bardzo dobrze stworzony, ma swoje problemy, swój kręgosłup moralny, co doprowadza do wielu różnych konfrontacji, nie tylko związanych z główną sprawą toczoną w książce. To powoduje, że odbiera się te pozycje jak prawdziwe opowieści, historie ludzi, którzy nadal żyją wśród nas. Dzięki temu wciągając się w nie właściwie nie wyrywamy się z realnego otoczenia, czujemy się, jakbyśmy żyli w tym samym świecie.

 Kolejna rzecz, której jestem fanem w cyklu o Harrym to to, jak autor przedstawia różne lokalne problemy dotyczące sprawy, miejsca w którym się toczy, ale przede wszystkim problemy, które naprawdę istnieją, bądź istniały. Przykładowo napięcie między białymi ludźmi a Aborygenami w Australii, czy problem Norwegów w czasie II wojny światowej, walczących na różnych frontach po stronie Niemiec, których było sporo, a członkami norweskiego ruchu oporu, do którego uciekali wszyscy pod koniec wojny, by nie zostać źle osądzonym. Dzięki dobremu przedstawieniu danego miejsca, kiedy poznajemy zwyczaje, kulturę, konflikty – jeszcze bardziej potrafimy zrozumieć całą historię i być jej lepszymi świadkami.

 Czas na fabułę, która nigdy nie zawodzi. Wiele wątków przeplecionych ze sobą, ciekawa,ale logiczna droga do poznania rozwiązania, oczywiście w wypadku kiedy uda się je znaleźć. Wiele zwrotów akcji, dynamicznych działań, ale też przeróżne wstawki ze spokojnymi opowieściami, rozmowami,,które mogłyby się ciągnąć bez końca. Autor lubi się bawić z czytelnikami na różne sposoby, czasem mówiąc nam coś, czego śledczy nie wiedzą, czasem nie mówiąc czegoś, o czym oni wiedzą. To powoduje, że często buduje niezwykle duże napięcie, które czasem uchodzi z nas szybko, tuż po jakimś wyjaśnieniu, a czasem nie opuści nas całą książkę, powodując, że nie oderwiemy się od niej dopóki ktoś nad do tego nie zmusi.

 Czy trzeba czytać po kolei? Ja zacząłem od szóstej, potem druga, trzecia, a teraz kończę pierwszą i dramatu nie ma, choć wydaje mi się, że poznając bohatera od początku z każdą kolejną częścią opowieść nabiera dodatkowych rumieńców. 

Lista książek z serii o Harrym Hole

PS: Z myślą o tym co za dwa tygodnie – Jasiek, obejrzyj proszę:

Kilknij tutej

Kategorie: Rozrywka

0 Komentarzy

Dodaj komentarz