No kur*a. W dzisiejszych czasach, kiedy za każdym piłkarzem po boisku podąża od kilku do kilkunastu kamer, których zbliżenia nie kończą się na x2 jak w aparatach sprzed 10 lat, kiedy transmisje wypuszczane są na cały świat, kiedy analizuje się każde słowo piłkarza z ruchu warg, oni dalej to robią. 

Ja naprawdę tego nie rozumiem czym oni wszyscy się kierują. 

Sytuacja 1. No opuść kurde tą rękę! 

Sytuacja tak częsta na boiskach, że nawet w FIFIE została odwzorowana. Ja nie wiem, czy ci piłkarze dostają premię za każdorazowe podniesienie ręki kiedy piłka wychodzi na aut? Zauważcie, że w 9 na 10 sytuacji kiedy piłka wychodzi na aut ręce podnoszą zawodnicy z obu drużyn i domagają się autu dla swojej drużyny. Ba! Nie tylko gracze zaangażowani w spór, ale często gracze stojący wręcz po drugiej stronie boiska! Zdarzyło mi się grać parę razy w piłkę i to naprawdę nie jest takie trudne zorientować się kto dotknął piłkę ostatni i odpuścić. Odpuścić… słowo klucz. 

Sytuacja 2. „Będę panienką”

Powiem ci więcej. Będziesz gorzej niż panienką. Nie mogę już patrzyć na piłkarzy, którzy wchodzą w pole karne z piłką przy nodze, lub nawet kiedy sytuacja ma miejsca poza granicami pola karnego i piłkarz prowadzący piłkę kiedy poczuje lekkie dotknięcie rywala na swoim ciele od razu kładzie się jak długi. No po co? Czy grając w piłkę nie największą frajdą jest właśnie okiwanie rywala i pokazanie mu „mnie nie przewrócisz tak łatwo”? Co się stało z tymi wszystkimi piłkarzykami, którzy mam wrażenie często w głowie mają zamiast „strzelę gola”, „położę się i będzie wolny”. A w kilka liter sobie wsadź ten wolny. 

Bez jaj. Dlaczego w dzisiejszych czasach kiedy tyle facetów chodzi na siłownie, kiedy często nawet nie zależy nam na tym, żeby dobrze wyglądać, ale żeby mieć właśnie siłę, w sytuacji kiedy możemy pokazać się między innymi kobietom zachowujemy się jak pipki?!

Sytuacja 3 (i ostatnia). „Zawsze chciałem być aktorem”

Ile razy spotkaliście się w swoim życiu z taką sytuacją: mecz na szczycie, no, załóżmy taka Liga Mistrzów, kilkanaście kamer, zbliżenia aż miło, każda sytuacja analizowana, komentowana. Zawodnik drużyny X w końcówce meczu ma dość, że jedgo drużyna przegrywa i podchodzi do rywala chcąc mu wykrzyczeć w usta jakieś niecenzuralne słowo (to jeszcze rozumiem!)…. i w tym momencie dzieje się magia. Zawodnik drużyny Y przewraca się, dziesiątki milionów ludzi na całym świecie śledzących transmisję z tego meczu przed telewizorami nie może uwierzyć własnym oczom! Przecież on nawet nie został dotknięty. Zawodnik drużyny Y jednak nie poddaje się. Trzyma się za brzuch, za piszczel, za głowę… NO GOŚCIU, kogo ty chcesz oszukać?!

Jest to dla mnie nie wyobrażalne i nie do pojęcia, czym kierują się piłkarze w tym momencie? Starałem się wytłumaczyć sobie te sytuacje emocjami, a raczej brakiem kontroli nad nimi, stresem, emocjami, no ale bez przesady…

Przepraszam za ten dość emocjonalny tekst, ale ile można patrzeć na takie obrazki…


Dodaj komentarz