Rozrywka

Magazyn Lig Egzotycznych

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, piłka nożna wróciła. Po kilku miesiącach bez meczów, co swoją drogą było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, powróciły weekendy od rana do późnych godzin nocnych wypełnione potyczkami piłkarskimi.

Powiem więcej. Nie tylko weekendy, bo z uwagi na to, że ligi trzeba dograć do końca, a czasu mało, mecze są w zasadzie non stop. Od poniedziałku do niedzieli. Od rana do wieczora. Ot tak ,na przykład taki dzisiejszy wtorek (tak, piszę ten tekst z jednodniowym opóźnieniem). O 18.00 w mieszkaniu rozbrzmiewa dźwięk komentarza do meczu Arka – Zagłębie, a niedługo później, bo od 20:30 cieszę oko grą mojej ukochanej Wisełki.

Brzmi jak marzenie, a dopiero co zastanawialiśmy się czy przerwa od futbolu będzie kilku miesięczna, czy przypadkiem kolejne sezony nie stoją pod znakiem zapytania. 

Jednak nie o tym dzisiaj. 

Z uwagi na brak sportów w ostatnim czasie, obserwowałem bardzo ciekawe zjawisko, które polegało na prowadzeniu programów sportowych mimo tego, że wszystkie sporty zatrzymały rozgrywki. 

Zgodnie z moimi przewidywaniami, po około miesiącu skończyły się prowadzącym aktualne tematy na których zazwyczaj bazowały cykliczne programy sportowe, co sprawiło, że coraz mniej treści związanych z piłką nożną konsumowałem. Foot Truck tak przeze mnie chwalony niestety czeka na swoją lepszą przyszłość w moich oczach. Również większość produkcji Kanału Sportowego na YouTube, założonego przez Pola, Stanowskiego, Smokowskiego i Borka postanowiłem sobie odpuścić. Prócz jednego wyjątku…

Magazyn Lig Egzotycznych

Magazyn Lig Egzotycznych. To jedyny program, na który zawsze czekam z taką samą radością. Jak sama nazwa wskazuje jest to program (wiem, wiem… powtarzam się) w którym prowadzący co tydzień „zabiera” widzów do egzotycznego w sensie piłkarskim kraju i wraz z zaproszonymi gośćmi i posiłkując się ciekawymi materiałami w nieco ponad godzinę przybliża nam mniej lub bardziej odleciane piłkarsko kraje.

I tak na przykład dzisiaj miałem okazję poznać lepiej ligę izraelską, a jakiś czas temu tajwańską (mój ulubiony odcinek) czy choćby nieco nam bliższą, ale równie egzotyczną – ligę litewską.

Materiały o obiektach piłkarskich w danej lidze, anegdoty i historie będące czymś co ją wyróżnia oraz łączenia z piłkarzami lub trenerami, którzy na własnej skórze doświadczyli piłki nożnej w wybranych krajach, sprawiają, że jest to nie tylko ciekawy program pod kątem piłkarskim, ale równie ciekawy w kwestii podróżniczej. 

Życie i niebezpieczne historie z Angoli, łączenie gry w piłkę z pracą na Tajwanie czy opowieść o piłce nożnej w Korei PÓŁNOCNEJ. Uwierzcie, mało jest programów stricte podróżniczych dotyczących tych krajów, które niosłyby taką wartość dotyczącą tych państw, co właśnie odcinki Magazynu Lig Egzotycznych w wydaniu Adama Kotleszki.

Prowadzący w genialny sposób angażuje także widzów, którzy dzień przed emisją programu mogą zgadywać do jakiego państwa wybierzemy się w kolejnym odcinku, odpowiadając na 3 pytania zadane na Instagramie przez Adama Kotleszkę. Pytania nie są łatwe, o czym świadczy statystyka z wczoraj: 2000 odpowiedzi, a jedynie 5 poprawnych.

Zachęcam wszystkich interesujących się piłką, lub szukających ciekawych materiałów ze świata, do obejrzenia chociaż jednego odcinka! Po wielu z nich, nigdy więcej nie powiecie już, że polska liga to piłkarsko trzeci świat 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ