Od zawsze wiedziałem, że czasem zachowuję się dziwnie. FOMO (Fear of Missing Out), właśnie tak nazywa się lęk przed pomięciem. Często określany też lękiem przed odłączeniem się od internetu ze strachu, że coś nas ominie.

Wysokie FOMO nie wydaje się być silnie uzależnione od płci ani od miejsca zamieszkania: odczuwa je 17 proc. kobiet i 15 proc. mężczyzn oraz 14 proc. mieszkańców wsi, 16 proc. – małych i średnich miast i 18 proc. dużych miast. 

Dlaczego o tym mówię? Bo kilka dni temu, uświadomiłem sobie, że FOMO jest nie tyle ciekawostką dzisiejszych czasów, a może być powodem hamującym nasz rozwój i zżerającym nad od środka. 

Rozmowa z tatą

Powagę sytuacji uświadomił mi tata, któremu kilka dni temu napomknąłem, że mam 5 zaczętych książek i wykańcza mnie fakt, że jest tyle ciekawych książek na mojej liście do czytania, a ja męczę się z tymi pięcioma i nie mogę ruszyć do przodu. Dla mnie sytuacja ta, jest doskonałym przykładem lęku przed pominięciem.

Dlaczego przestałem czytać książki? Nie z braku czasu. Nie dlatego, że mnie na nie nie stać. Przestałem je czytać, bo utknąłem na kilku, które mnie nie porwały, a nie potrafiłem tak po prostu wsadzić je na półkę i zabrać się za kolejne.

Wiem, wiem. Dziwne to bardzo. Ale to nie jest żart. „Dziennik z Guantanamo” – 300 stron przede mną, książki, która mnie nie porwała. „Potęga pozytywnego przywództwa” – utknąłem w połowie. Dlaczego żadnej z tych książek nie skończyłem? Bo działa we mnie pewnego rodzaju pedantyzm i perfekcjonizm. Książka ma być przeczytana od początku do końca. A nóż znajdzie się jakieś jedno zdanie – słowo, dla którego warto było by się męczyć.

A przecież bez tego zdania świat się nie zawali! Uświadomił mi to mój tata, który powiedział mniej więcej tak. Dziennik z Guantanamo? Mniej więcej już wiesz o co chodzi, jak ludzi traktują i zawsze możesz do niej wrócić. Potęga pozytywnego przywództwa? Jeżeli po 150 stronach nie wyciągnąłeś niczego nowego, i masz wrażenie, że to po prostu coachowska mowa, to odłóż tą książkę (nawiasem mówią, tata też się z nią męczył). Poradnik „Coaching w biznesie”? Odłóż tą książkę na półkę, wrócisz do niej jak będziesz musiał się przygotować do jakiejś trudniejszej rozmowy…

Nie było to proste, ale faktycznie. Ma rację. Dużo kosztowało to moją psychikę, ale faktycznie odłożyłem książki, zabrałem się wreszcie za „Dzikie serce” do którego zabrać nie mogłem się już długo i kupiłem trzy kolejne, w tym „Narzędzia Tytanów” Tima Ferrisa i „Kopalnie talentów”.

Pytanie tylko, czy ta decyzja zmieni coś na dłużej, czy jest tylko jednorazowym wyjątkiem, który pomógł mi delikatnie odkorkować kolejkę książek do przeczytania… Mam nadzieję, że to zmiana na dłużej, bo nie tylko w książkach objawia się FOMO w moim życiu.

Podcasty

Obserwuję ponad 50 różnych podcastów. Każdy z nich wychodzi około raz na tydzień. Jasne, że nie mam tyle czasu, żeby słuchać każdego z odcinków. Zgadniecie co robi Jasiek, z każdym odcinkiem, który się pojawia? 

Dodaje do ogromnej listy „do przesłuchania” i przesłuchuje ją od najstarszych do najnowszych. Aktualnie jestem jakieś 2 miesiące do tyłu, i przesłuchuję odcinki z początku marca. A wiecie dlaczego to robię? Bo nie potrafię przeżyć myśli, że coś mnie ominie. Jakiś ciekawy gość, jedno zdanie, które może zmienić życie (jasne, że jeszcze takiego nie usłyszałem).

Dużo razy sobie postanawiałem, że jeżeli rozmowa po pierwszych 10 minutach się nie klei, to przewijam i słucham następnego. Że jeżeli tytuł mnie nie interesuje, lub mnie nie dotyczy, to także za taki odcinek się nawet nie zabieram! Po czym się łapie na odcinku podcastu Daj Głos, gdzie 30 minutę słucham o doskonałych legowiskach dla psów (bo może powiedzą coś, co przyda się przy wychowywaniu psa).

Tutaj także małymi krokami zaczyna mi się udawać pomijać tematy, które najprościej w świecie mnie nie interesują. Nie jest to jednak takie proste jak by się wydawało. No bo przecież w tym odcinku o PPK napewno padnie jakieś zmieniające życie zdanie…!

YouTube

Analogicznie do podcastów zachowuje się korzystając z YT. Wszystkie nowe filmy z subskrybowanych kanałów dodaję do listy „Do obejrzenia” po czym każdy z nich oglądam. Abstrahując, że jest to masakryczna strata czasu, bo filmy nie zawsze poruszają ważne tematy, jest to też powoli już paranoja.

Bo co by się stało, gdybym odpuścił jeden odcinek Przez Świat na Fazie, albo gdyby ominął mnie Hejt Park z Najmanem lub Prosto w Szczenę na kanale Foot Truck. YouTube dodatkowo jest o tyle bardziej angażującym medium, że nie da się z niego korzystać biegając lub jadąc samochodem, tak jak to robię w przypadku podcastów. I z tego też powodu, FOMO w obszarze YouTube zabiera mi ponad 10 godzin tygodniowo (w tym na szczęście, są także nieco poważniejsze filmy lub kursy).

Być wyjątkowym

Co ciekawe, FOMO dotyczy głównie lęku przed odłączeniem się od internetu i strachu, że coś nas ominie. U mnie jednak, FOMO nie objawia się tak jak u większości osób. Nie mam problemu z odłożeniem telefonu, rozłączeniem się z siecią, czy nie korzystaniem z FB. 

Jednak, gdy już mam ten telefon i mogę zalogować się na wszystkie aplikację, muszę koniecznie nadrobić WSZYSTKO. Całe szczęście, że z Facebooka prawie nie korzystam, ale gdy np. po weekendzie majowym wszedłem na Twittera, to przeglądałem go ponad godzinę tweet po tweecie z ostatnich kilku dni.

Po co? Skoro większość informacji już jest wtedy nieaktualnych? Nie wiem sam, ale po przelaniu moich myśli na komputer, mam głębokie postanowienie, by coś w tym temacie zmienić. Pytanie czy w ogóle jest sens coś zmieniać.

Jednak gdy uświadamiam sobie jak dużo czasu straciłem na słabych książkach, głupich filmach, bezwartościowych tweetach czy nic nie wnoszących podcastach, to zalewa mnie zimny pot. Ile rzeczy można byłoby ciekawych w tym czasie zrobić. Na ilu książkach się „spażyć”, ile nowych podcastów odkryć, a może zamiast konsumować filmy na YT zabrać się za stworzenie tam czegoś swojego…


1 Komentarz

Czy każdą książkę warto czytać do końca? – EDUKACJA średnio DOMOWA · 11 maja 2020 o 22:46

[…] niestrudzenie brnąć do końca nawet najnudniejszej książki, tylko dla tego, że ją zaczęli (czytelnicze FOMO?). Ze spokojnym sumieniem oddaję niedoczytane pozycje do biblioteki, przeznaczam czas jedynie na […]

Dodaj komentarz