Jak co roku o tej porze po nieprzyjemnym, według mnie, okresie zimowym przyszło ocieplenie. Wszystko super, świetnie tylko zazwyczaj zapas tłuszczu zebrany taki jakbym miał przetrwać kolejne pół roku bez jedzenia w przerażającym mrozie. A teraz tak na serio – trzeba się wziąć do roboty, żeby w wakacje nie zrobić siary, a może wręcz pokazać się z jakiejś lepszej strony.

I tak się szczęśliwie ostatnio złożyło, że trafiłem na ciekawy dział z aplikacjami a App Store, które mają na celu motywowanie w zabawny, kreatywny sposób do biegania lub treningu. Wtedy nie widziałem już innej możliwości, jak sprawdzić na ile są w stanie mi pomóc w zwiększeniu swojej ruchliwości. I tak oto przedstawiam Wam 3 aplikacje – dwie które mają nas wspierać w bieganiu i jedną odpowiedzialną za 7 lub 14 minutowy bardzo intensywny trening. O opinię, żeby nie była to zbyt osobista recenzja, poprosiłem o pomoc Jaśka, który ostatnimi czasy nie za bardzo lubił biegać. Czy się chłop w końcu ruszy? Zobaczymy…

Run An Empire

“Jedyny plus po jej odpaleniu to taki, że przypomniałem sobie o grze Civilization i odpaliłem ją na kompie zaraz po powrocie z biegania”

Jan

Jest w tym trochę racji. Graficznie aplikacja jest bardzo podobna do najnowszej odsłony tej serii gier komputerowych i animacje zdobywania większych terenów są bardzo zbliżone. Prawdą jest, że mi także taka stylizacja jej nie za bardzo odpowiada, ale posiada w sobie bardzo fajne mechaniki. Granie polega na powiększaniu swojego królestwa za pomocą biegania po nowych drogach. Wielkim jej plusem jest to, że okolica jest wzorowana na naszej prawdziwej okolicy. Dodatkowo ulepszamy różne budynki na podległym terenie, przechodzimy kolejne epoki historyczne oraz walczymy z innymi graczami o twierdze rozstawione w różnych miejscach na mapie.

Podsumowując – jest w niej wiele fajnych opcji, ciekawych rozwiązań, ale cukierkowa grafika potrafi odstraszyć kogoś, kto szuka prawdziwej rywalizacji, porównań wyników itp.

Zombies, Run

“Fajne jest to, że można biegać na bieżni na siłowni (w sensie, nie trzeba faktycznie ruszać swojej pozycji GPS tylko da się wszystko ogarnąć biegając w miejscu). Dodatkowo fajny jest tryb misji gdzie biegnąc w słuchawkach dostajesz różne komunikaty i czujesz się jakbyś był faktycznie na jakiejś misji. Ale to tyle plusów.”

Jan

Ciekawa aplikacja dla fanów mrocznych historii, horrorów i tym podobnych, ponieważ biegając poznajemy historię różnych bohaterów, uciekamy przed zombiakami, staramy się dobiec do punktu ewakuacji w jakimś określonym czasie i tak dalej. Opcje bardzo fajne i ciekawe, ale muszę przyznać w przypadku tej aplikacji poziom skomplikowania i jakiegoś nieładu graficznego powodował, że do tej pory ciężko jest mi ogarnąć jak to wszystko działa. Podoba mi się bardziej od pierwszej przez to, że zapisuje więcej ciekawych danych z naszego biegania, trasy, kalorie, ilość zombie którym uciekliśmy. Dodatkowo pozwala nam na rozbudowywanie naszej bazy, ale przyznam szczerze, tej części aplikacji jeszcze nie zdążyłem wypróbować. ale wygląda całkiem ciekawie. Istnieje możliwość ulepszenia do wersji pro, która daje nam więcej przygód, możliwość biegania interwałów i wiele innych mniej lub bardziej istotnych funkcji.

Tak na koniec – bawić się można przy niej świetnie, o ile da się aplikacji czas na poznanie wszystkich funkcji. Ale jak to Jasiek stwierdził – nie lubi biegać na tyle bardzo, że każda czynność jaką musi przy tym zrobić, na przykład odpalenie tego programu, tylko bardziej go zniechęca. Czyli grę polecam bardziej komuś kto chce się zmobilizować, a nie tym którzy z bieganiem nie za bardzo chcą mieć cokolwiek wspólnego.

CARROT³

Za trening z tą aplikacją trzeba zapłacić i to 19.99 zł, dlatego nie mieszałem w nią już i tak zabieganego brata, który prawdopodobnie do tej pory musi odreagowywać zmęcznie przy rozgrywkach na najłatwiejszym poziomie w Civilization. Dzięki temu zakupowi możemy ćwiczyć z grubą, bardzo zabawnie stworzoną postacią, przez paręnaście minut dziennie, które uwierzcie mi, będziecie potem odczuwali dużo dłużej, szczególnie jeżeli dopłaci się 9 kolejnych złotych, aby odblokować wszystkie funkcje, w tym 14 minutowego treningu. Nie wiem dlaczego płatna gra wymaga jeszcze dopłaty, nie jest to dziś ani spotykane, ani miło widziane. Mimo to muszę przyznać, że aplikacja jest bardzo dobra i nie żałuję ani grosza na nią przeznaczonego. Ciekawą atrakcją oprócz otyłego ludka wykonującego razem z nami wszystkie ćwiczenia, jest głos lektorki, która cały czas opowiada absurdalne i bardzo zabawne w takim momencie historie, starając się nas zmotywować. Każde ćwiczenie ma inną kreatywną nazwę, typu Invisible Iron Throne, w czasie którego robimy krzesełko oparci o ścianę wsłuchując się w głos, który mówi nam, że aby zostać panem siedmiu królestw, najpierw nauczmy się na nim siedzieć, a że go nie ma to niestety jedyna opcja jest taka. Prócz Gry o Tron są tu nawiązania między innymi do Gwiezdnych Wojen.

Tradycyjnie słowo na koniec – uważam, że to naprawdę bardzo dobra aplikacja warta tych pieniędzy. Jest w stanie zmotywować do ćwiczeń nawet największego lenia, a wiem to, bo przecież nadal z nią ćwiczę 😀

Sjáumst!


Dodaj komentarz