Jestem szczęśliwy

Dumny i szczęśliwy. Właśnie tak się dzisiaj czuję. Nie adoptowałem psa, nie uratowałem jeżyka przechodzącego przez drogę i nie przelałem całych oszczędności na Radio Maryja. Wziąłem za to udział w pewnym wydarzeniu o którym dzisiaj kilka słów. Nie chce mi się za bardzo rozstrząsać jak było blisko tego, żeby Wisła Więcej…

Droga do bycia Maður

Każdy dorasta inaczej, wychowuje się w innym środowisku, dąży do innych celów, ale wiem, że każdy chłopak, młodzieniaszek w pewnym momencie powinien dorosnąć. Spotkać się w życiu z czymś, jakimś problemem, wyzwaniem, co spowoduje, że zacznie wszystko postrzegać w nieco inny bardziej dojrzały sposób. Musi zmienić się z drengur w Więcej…

Zawsze jest drugie wyjście

Dzisiaj trochę o hazardzie. Nie znajdziecie tutaj historii o utopionej fortunie i o tym, że hazard, a dokładnie zakłady bukmacherskie to zło. Jeżeli jednak chcecie dowiedzieć się co łączy porażkę, Wisłe Kraków i zakłady bukmacherskie to zachęcam do dalszej (krótkiej) lektury. Jak pewnie niektórzy wiedzą, a inni zaraz się dowiedzą Więcej…

Piłka dla mężczyzn

Piłka nożna. Piękny sport. Wspaniałe akcje, bramki, emocje. Ale z drugiej strony… Kiedy widzę po raz kolejny Neymara, Ronaldo, czy Cafu, którzy padają jak rażeni piorunem przy zetknięciu z źdźbłem trawy przed stojący nieruchomo zawodnikiem drużyny przeciwnej. Oczywiście jak potem taki zawodnik nie popisze się wspaniałymi zdolnościami artystycznymi, takimi jak Więcej…

Rush B, towarzyszu!

 Gry, gry, gry…   Lubię grać w gry. Planszowe, karciane, komputerowe, wszystkie, gdzie jest rywalizacja z kimś innym. Nie muszę wygrywać, po prostu uwielbiam to, jak wszyscy zazwyczaj wczuwają się w grę i emocjonują każdym zagraniem. Szczególnie rodzinne rozgrywki często kończą się napięciami, sporami, ale to właśnie o to chodzi. Więcej…

O jeden dach za daleko

Letni wieczór. Ty, kumple, piwka i telewizor. A w telewizorze transmisja meczu drużyny ponad podziałami. Nie, nie, nie! Nie mam tu na myśli drużyny złożonej z dziennikarzy TVN! Razem z kumplami wpatrujesz się w ekran i trzymasz kciuki za naszą reprezentację. Złośliwi powiedzą, że jedynie trzymanie kciuków nam pozostało, ale Więcej…

Jednośladowy staruszek

Dobry. Bardzo dobry. Chociaż nie wiem, bo do tej pory po trasie jaką wykonałem starą kolarką Romet nadal nie jestem w stanie usiąść i wszystko robię w półprzysiadzie. Także czy taki dobry to musiałbym się zastanowić. Chociaż udało się. Dojechałem. 48 kilometrów, które myślałem, że będą przyjemną przejażdżką z Lanckorony Więcej…