Od ściemniacza, do 25 książek w rok

Z czytaniem książek u mnie zawsze było ciekawie. Najpierw duża niechęć i „oszukiwanie”, że czytam. Później, rodzice powiedzieli zdanie, które w moim podejściu wiele nie zmieniło, ale znacząco zmniejszyło zasobność ich portfela, czyli „na książki nigdy nie będziemy żałować”. I faktycznie, nie zawsze było łatwo, ale nigdy nie odmówili mi Więcej…

Uratujmy ludzkość!

 Chodźcie, uratujmy ludzkość przed unicestwieniem! Jeżeli ktoś oczekuje długich wywodów na temat plastikowych rurek zabijających wieloryby, ropie wylewającej się do morza, smogu, z którym cały czas spotykam się w Krakowie – źle trafił. Nie będę prawił ekologicznych morałów, opowiadał jak ludzkość się stacza. Niestety nie znam się na tym na Więcej…

Dwójka złych ludzi

Po wczorajszym beznadziejnym meczu Wisły (dla niewtajemniczonych: przegrać 7:0 to jak wygrać darmową wycieczkę do Stanów i na lotnisko stawić się bez dokumentów w samych slipkach), coś we mnie pękło.  Najpierw była złość i smutek. Później rezygnacja. Zaraz po niej przyszło tradycyjne „śmiesznie by było jakby jednak spadli do tej Więcej…

Norweskie porachunki

 Za każdym razem, kiedy jeżdżę na rowere, czy spędzam kolejne godziny w busie, który dzięki ostatnim przebudowom na drogach wyjazdowych z Krakowa stał się można powiedzieć – moim drugim domem, słucham książek. Na początku słuchałem muzyki, ale nie mogąc znaleźć kolejnych playlist na Spotify, które w jakimś stopniu by mi Więcej…

(nie)Trać czasu

 Już od prawie miesiąca wszyscy szczęśliwi wrócili do szkół i po miesięcznym wylegiwaniu się w hotelu w Egipcie czy na Krecie w końcu możemy zacząć przygodę z matematyką, fizyką i innymi ulubionymi przedmiotami, bez których życia sobie nie wyobrażamy. Cały ten czas czekaliśmy na walkę o ostatnie podręczniki w księgarni, Więcej…

Frajer 1

 Nigdy nie interesowałem się sportami motorowymi. Żużel, NASCAR, rajdy przez las, wodę, pustynię, bagno, asfalt, podwórko sąsiada znajomego pana Leszka – miałem to gdzieś. to samo tyczyło się Formuły 1, która była dla mnie sportem dla bogatych, znudzonych życiem ludzi, którzy większość czasu spędzają grając w golfa na dachu jednego Więcej…

Spikeball

Z racji tego że ostatnio czasu brak i dzieje się mnóstwo, będę pisał nieco krócej, jakbym zawsze pisał bardzo długo.  Chciałbym zapoznać was z jedna z moich ulubionych gier zespołowych, która nagradza za kreatywność, zręczność i komunikacje z partnerem z drużyny. Zabawa polega na tym, by odebrać piłę odbitą od Więcej…

Co nas śmieszy?

  Nasz humor zmienia się z dnia na dzień do tego stopnia, że czasem nas samych zaskakuje. Jestem osobą która lubi się śmiać, wygłupiać, czasem zrobić mniej lub bardziej śmieszny dowcip. Z tego też powodu dużą część jaką spędzam w internecie staram się znaleźć coś, co poprawi mi humor i Więcej…

Czas się wziąć w garść

Jak co roku o tej porze po nieprzyjemnym, według mnie, okresie zimowym przyszło ocieplenie. Wszystko super, świetnie tylko zazwyczaj zapas tłuszczu zebrany taki jakbym miał przetrwać kolejne pół roku bez jedzenia w przerażającym mrozie. A teraz tak na serio – trzeba się wziąć do roboty, żeby w wakacje nie zrobić Więcej…

Dlaczego Twitter?

Po kilku bardziej burzliwych wpisach z mojej strony, dzisiaj będzie pokojowo. Nie wiem jak wy, ale ja od dobrych kilka lat mam dosyć Facebooka.  „Rzucenie” go okazało się łatwiejsze niż myślałem. Najpierw zacząłem usuwać wszystkich znajomych, którzy mnie wkurzają. Zasada była prosta: dodajesz post, który mi się nie podoba – Więcej…