Gott kvöld

Dobry wieczór! Na początku roku podjąłem decyzję, że chciałbym nauczyć się jakiegoś języka. Nie takiego oklepanego, którego łatwo się nauczyć i którym dużo osób się posługuje, tylko unikatowego, nawet zanikającego. Po paru minutach wiedziałem, że będzie to język islandzki, który…

Drugi! I też jakieś mam!

Wiedeń między świętami Bożego Narodzenia a sylwestrem zazwyczaj pękał w szwach i prócz ludzi zasypany był cały białą pierzynką. Teraz, kiedy w końcu udało mi się tu przyjechać, oczywiście turystów jest co niemiara, ale więcej śniegu znajdziemy w  zamrażarce niż…

Jednośladowy staruszek

Dobry. Bardzo dobry. Chociaż nie wiem, bo do tej pory po trasie jaką wykonałem starą kolarką Romet nadal nie jestem w stanie usiąść i wszystko robię w półprzysiadzie. Także czy taki dobry to musiałbym się zastanowić. Chociaż udało się. Dojechałem….

#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym…