Pierwszy! Moje małe plany…

Zdążyłem. Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś mówił o swoich postanowieniach noworocznych. Wiem, wiem… Do nowego roku jeszcze trochę. Ale zdążyłem! Nie usłyszę już napewno, że „eee tam, to takie postanowienie co zaraz zrezygnujesz”, albo „no i jeszcze powiedz, że idziesz…

O jeden dach za daleko

Letni wieczór. Ty, kumple, piwka i telewizor. A w telewizorze transmisja meczu drużyny ponad podziałami. Nie, nie, nie! Nie mam tu na myśli drużyny złożonej z dziennikarzy TVN! Razem z kumplami wpatrujesz się w ekran i trzymasz kciuki za naszą…

Badziew goni badziew

Polska z roku na rok staje się krajem coraz bardziej atrakcyjnym, mającym coraz to więcej do zaoferowania swoim mieszkańcom czy turystom odwiedzającym nasz kraj. I mimo tego, że w tak dobrym kierunku idą zmiany w infrastrukturze, czy jakości życia, jest…

Czego nauczyło mnie życie samemu?

Samemu mam przyjemność mieszkać już ponad rok. Czego mnie on nauczył? Jakie sytuacje śmieszne lub mniej zabawne mnie spotkały? Dzisiaj lekki i przyjemny tekst prosto z kawalerki Jaśka!

#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym…

ZESZŁY PIĄTEK

Od zawsze miałem szacunek do ludzi umiejących rysować. I nie mam tu na myśli dzieł pokroju Van Gogha czy innego Rembrandta. Myśląc o rysowaniu mam na myśli proste rysunki domów, krajobrazów czy ludzi. W te klocki nigdy nie byłem asem,…

Moja kulinarna podróż

W tym tekście, nie znajdziecie moich przepisów. Nie przeczytacie o mojej przemianie w kucharza, ani o odkryciu nowej ścieżki w życiu. Nie pochwalę się także jak cudowną owsiankę umiem robić i, że ostatnio pobiłem rekord szybkości w jej przygotowaniu. Podzielę…

Jak ogarnąłem swoje finanse

Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale od dawna interesowałem się pieniędzmi. Zazwyczaj moje zainteresowanie objawiało się tylko chęcią zarobienia więcej i kupienia sobie czegoś fajnego. Raz to był baton, raz drożdżówka, później gdy roslem to i moje wydatki były coraz…