#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym słowem krytyki. Nie pozostało mi nic innego jak sprawdzić to! (więcej…)

ZESZŁY PIĄTEK

Od zawsze miałem szacunek do ludzi umiejących rysować. I nie mam tu na myśli dzieł pokroju Van Gogha czy innego Rembrandta. Myśląc o rysowaniu mam na myśli proste rysunki domów, krajobrazów czy ludzi. W te klocki nigdy nie byłem asem, ale coś się zmieniło. Dokładnie w zeszły piątek. A co? Przeczytajcie do końca.  (więcej…)

Moja kulinarna podróż

W tym tekście, nie znajdziecie moich przepisów. Nie przeczytacie o mojej przemianie w kucharza, ani o odkryciu nowej ścieżki w życiu. Nie pochwalę się także jak cudowną owsiankę umiem robić i, że ostatnio pobiłem rekord szybkości w jej przygotowaniu. Podzielę się za to najciekawszymi według mnie miejscami, które odwiedziłem na przestrzeni ostatniego roku. 

(więcej…)

Jak ogarnąłem swoje finanse

Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale od dawna interesowałem się pieniędzmi. Zazwyczaj moje zainteresowanie objawiało się tylko chęcią zarobienia więcej i kupienia sobie czegoś fajnego. Raz to był baton, raz drożdżówka, później gdy roslem to i moje wydatki były coraz bardziej wyrafinowane. Pierwsza MP4, laptop, a zaraz później iPhone. Pomysły na wydatki pojawiały się coraz szybciej, jednak na całe szczęście ja także robiłem się coraz starszy, a dzięki temu i mądrzejszy.  (więcej…)