Miesięczny detoks

Ci co mnie znają, wiedzą, że polską piłką nie tylko się interesuję, ale i namiętnie oglądam w każdy weekend od nastu już lat. Wiecie więc, że to co dzisiaj napiszę nie jest tekstem pisanym na fali krótkiego zainteresowania, a bardziej na bazie ponad połowy życia śledzenia piłki nożnej w polskim Więcej…

Od ściemniacza, do 25 książek w rok

Z czytaniem książek u mnie zawsze było ciekawie. Najpierw duża niechęć i „oszukiwanie”, że czytam. Później, rodzice powiedzieli zdanie, które w moim podejściu wiele nie zmieniło, ale znacząco zmniejszyło zasobność ich portfela, czyli „na książki nigdy nie będziemy żałować”. I faktycznie, nie zawsze było łatwo, ale nigdy nie odmówili mi Więcej…

Dwójka złych ludzi

Po wczorajszym beznadziejnym meczu Wisły (dla niewtajemniczonych: przegrać 7:0 to jak wygrać darmową wycieczkę do Stanów i na lotnisko stawić się bez dokumentów w samych slipkach), coś we mnie pękło.  Najpierw była złość i smutek. Później rezygnacja. Zaraz po niej przyszło tradycyjne „śmiesznie by było jakby jednak spadli do tej Więcej…

Jak to jest

Jak to jest, że są sytuacje w których potrafimy miesiąc zastanawiać się czy wydać 50 zł, a zaraz pojawia się sytuacja w której bez zastanowienia wydajemy 300 zł? To pytanie zaprząta mi myśli od jakiś dwóch tygodni. A wszystko zaczęło się od stacji benzynowej… Ostatni tydzień września. Środa. Właśnie zaczyna Więcej…

Taka nas czeka przyszłość na drodze

Targany emocjami jak sosnowe lasy w sztormową pogodę, postanowiłem wyrzucić to z siebie i podzielić się z wami, pewnym przemyśleniem. Podzielić i w zasadzie zostawić, bo refleksję pozostawiam już każdemu z osobna… Wszystko zaczęło się niewinnie. Wsiadam do samochodu, odpalam podcasty i z niezmienną od kilku lat niepewnością, odpalam kolejną Więcej…

Kolego! Mniej frustracji!

Trzy na cztery ostatnie teksty na blogu, to opływające frustracją kawałki o tym jak bardzo nas denerwują ludzie. Ta ilość wynika pewnie z tego, że znacznie łatwiej jest pisać o rzeczach, które nas wkurzają, niż o wszystkim miłym co nas spotyka. W końcu o ile łatwiej jest w sobie wzbudzić Więcej…

SPACER

Ciekawe ilu z naszych czytelników zaczęło się zastanawiać co to takiego ten SPACER. Czy to jakaś nowinka technologiczna, a może nowa rakieta wystrzelona w kosmos. Jednak nic z tych rzeczy. Choć może wydawać się to dziwne i żałosne w dzisiejszych czasach, postanowiłem poświęcić kilka akapitów spacerom. Tym porannym, popołudniowym czy Więcej…

„Proszę o wiadomość”

Z racji tego, że wczoraj usłyszałem od mojej siostry słowa: „Jasiek, do ciebie to jest się trudniej dodzwonić niż do Wojtka Herry”, dzisiaj będzie o telefonach. Nie o ich rodzajach, osiągach i cenach, ale o rozmawianiu przez nie. Nie każdy musi wiedzieć kim jest tajemniczy pan Wojtek, ale chciałbym, żebyście Więcej…

Recepta na języki

Choć nie uważam, że jestem głupi, to jest taka jedna rzecz, która sprawia, że czuję się jak totalny idiota. Zawsze i bez wyjątku. Jest też jednak małe światełko w tunelu nadziei, bo walczę, żeby to zmienić każdego dnia! O co chodzi? Oczywiście o języki. Nie o wszystkie i nie w Więcej…

Mój pierwszy nawyk

Niech nie zmyli cię drogi czytelniku, ten nieco śmieszny tytuł. Sprawa jest dużo bardziej poważna. Dziś będzie tak bardziej kulinarnie, z tematem nawyków w tle. Każdy z was pewnie czytał nie raz, jaką siłę mają nawyki. O tym jak ważne jest wypracowanie ich w sobie. Każdy pewnie spotkał się z Więcej…