#GdziePiszemy… – Fitagain Cafe

W poniedziałek, w ramach pracowania poza mieszkaniem, wybrałem się do Fitagain Cafe. Nie znałem wcześniej tego miejsca, ale słyszałem o nim wiele dobrego. Głosy, że „nie ma zbyt dużo ludzi”, „fajne ciche miejsce blisko rynku” nie zostały zagłuszone ani jednym słowem krytyki. Nie pozostało mi nic innego jak sprawdzić to! (więcej…)

Window na życie

Windows. 95, XP, Vista i tak dalej, dziś dzięki niezwykłemu postępowi technologicznemu możemy zachwycać się możliwościami najnowszej wersji, Windows 10. Oj jaki świat jest dzięki temu piękny. Ah jakie to życie jest cudowne. Ile ja mógłbym o tym opowiadać historii, zachwalać ten system. Do tego stopnia jestem zwolennikiem okien 10, Więcej…

ZESZŁY PIĄTEK

Od zawsze miałem szacunek do ludzi umiejących rysować. I nie mam tu na myśli dzieł pokroju Van Gogha czy innego Rembrandta. Myśląc o rysowaniu mam na myśli proste rysunki domów, krajobrazów czy ludzi. W te klocki nigdy nie byłem asem, ale coś się zmieniło. Dokładnie w zeszły piątek. A co? Przeczytajcie do końca.  (więcej…)

Z pola na dwór

Większość swojego życia mieszkałem na wsi. Bardzo małej. Właściwie z taką tylko jedną drogą, co prawda międzynarodową bo to blisko granicy Polsko – Słowackiej, ale nie zmienia to faktu, że dziura to była totalna. Jak w całym kraju jest tu kościół, dwa parę mniejszych sklepów, tartak no i oczywiście zagłady Więcej…

Moja kulinarna podróż

W tym tekście, nie znajdziecie moich przepisów. Nie przeczytacie o mojej przemianie w kucharza, ani o odkryciu nowej ścieżki w życiu. Nie pochwalę się także jak cudowną owsiankę umiem robić i, że ostatnio pobiłem rekord szybkości w jej przygotowaniu. Podzielę się za to najciekawszymi według mnie miejscami, które odwiedziłem na przestrzeni ostatniego roku. 

(więcej…)