Współcześni Zorro

 Dzisiaj, spóźniony o tydzień, za co bardzo przepraszam, artykuł. Będzie trochę o tym co mnie bardzo ostatnimi czasy intryguje. Jak to jest z tymi maseczkami? Trzeba, nie trzeba, pomagają, czy nie, gdziekolwiek nie poszukamy napotkamy na zupełnie sprzeczne ze sobą opinie. W tym całym zamieszaniu bardzo mnie bawią dziwne sytuacje, na które napotykamy się teraz co krok, a kiedyś nie bylibyśmy w stanie sobie ich wyobrazić.  Wiele razy wchodząc do Więcej…

Magazyn Lig Egzotycznych

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, piłka nożna wróciła. Po kilku miesiącach bez meczów, co swoją drogą było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, powróciły weekendy od rana do późnych godzin nocnych wypełnione potyczkami piłkarskimi. Powiem więcej. Nie tylko weekendy, bo z uwagi na to, że ligi trzeba dograć do końca, a czasu mało, mecze są w zasadzie non stop. Od poniedziałku do niedzieli. Od rana do wieczora. Ot tak ,na przykład Więcej…

Powiew przyszłości

 Dzisiaj będzie trochę mniej wesoło niż zazwyczaj, ale mam nadzieję, że nie nudno. Ponad tydzień temu zabrałem się z powrotem za oglądanie serialu Westworld, który można znaleźć na HBO. Za pierwszym razem bardzo mi się podobał, ale dołączył do grona seriali których obejrzałem kilka pierwszych odcinków, zachwycałem się i przestawałem oglądać. Tak po prostu. I w tym wypadku się cieszę, bo dzięki temu, że minęło kilka lat od tamtej pory Więcej…

Kilka słów o koszulkach i zanieczyszczeniu środowiska

Jakiś czas temu miałem okazję przesłuchać pewnego odcinka podcastu, który poświęcony był produkcji ubrań oraz szeroko pojętej branży modowej w kontekście zanieczyszczenia środowiska. Nowe podejście do zakupów ciuchów Oprócz wielu ciekawych rzeczy, takich jak to, że jeszcze kilka lat temu w sklepach były tylko cztery kolekcje ubrań rocznie, a dzisiaj niektóre sieciówki potrafią mieć ich kilkanaście (!), usłyszałem bardzo ciekawe podejście do kupowania ubrań. Mianowicie, ludzie często nie wyobrażają sobie Więcej…

Szach, mat dżonek!

Ostatnim razem jak spotkałem Jaśka rzucił mi wyzwanie w szachy. Nuda. Tak myślałem. Z początku niezbyt przychylnie, nie znając dokładnie wszystkich zasad, wykonałem pierwsze ruchy i wtedy zrozumiałem.  Szachy to jest gra idealna. Można być słabym graczem, jak ja teraz, lepszym, jak każdy inny kto zna szachy, czy kimkolwiek innym by cieszyć się tą grą. A dlaczego uważam, że szachy to gra perfekcyjna? Ma bardzo proste zasady, poruszanie się figur Więcej…

Walka z FOMO trwa. Recenzja książki „Dzikie serce”

Ostatni wpis, w którym poruszyłem temat FOMO, które w moim przypadku bardzo wpływało na ilość książek, które czytam, przyniósł spore efekty. Wylanie z siebie refleksji i uświadomienie sobie jak bardzo dużo tracę z powodu mojego podejścia „nie idź dalej, dopóki nie przeczytasz książki, którą zacząłeś lub nie przesłuchasz podcastu, który zacząłeś”.  Po dwóch tygodniach muszę przyznać, że kolejka książek do przeczytania, spektakularnie się odblokowała. W 14 dni udało mi się Więcej…

Ograne soundtracki

Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić moimi kilkoma ulubionymi grami z najlepszą, według mnie, muzyką, która nie raz potrafiła wciągnąć bardziej niż sama rozgrywka. W moim zestawieniu nie będę umieszczał pozycji, w których są użyte piosenki nie utworzone specjalnie na potrzeby gry. Nie przedłużając – zaczynajmy! Cywilizacja VI Na pierwszy ogień gra, która nie zasłynęła niczym niezwykłym, wręcz dostawała przeciętne oceny głównej zawartości jak i kolejnych dodatków. W moim przypadku Więcej…

FOMO – boję się, że coś mnie ominie

Od zawsze wiedziałem, że czasem zachowuję się dziwnie. FOMO (Fear of Missing Out), właśnie tak nazywa się lęk przed pomięciem. Często określany też lękiem przed odłączeniem się od internetu ze strachu, że coś nas ominie. Wysokie FOMO nie wydaje się być silnie uzależnione od płci ani od miejsca zamieszkania: odczuwa je 17 proc. kobiet i 15 proc. mężczyzn oraz 14 proc. mieszkańców wsi, 16 proc. – małych i średnich miast i Więcej…

Nasza planeta

Fajnie jest w końcu odetchnąć świeżym powietrzem, przejść się, spacerować po naszych pięknych okolicach. I tak właśnie chodząc i zapuszczając się to bardziej w las, to gdzieś drogą asfaltową zauważyłem dosyć smutną rzecz, jaką jest przyzwyczajenie do wyrzucania śmieci gdziekolwiek można, byle nie do kosza. Idąc na pobliską przełęcz pobocze wręcz tonęło w śmieciach od butelek, styropianu, siatek, chipsów po całe worki ze śmieciami, które ktoś wrzucić w środek ciernistych Więcej…

O tym jak ktoś minął się z powołaniem

Ostatni czas życia z psem obfituje w dużą ilość niespodziewanych sytuacji. Najpierw wycieczka, po której Arthas (w dalszej części tekstu nazywany młodym) kulał na jedną nogę, co przyprawiło jego właściciela o kupę stresu. Następnie kleszcz w młodego genitaliach, który mimo profesjonalnego wyrwania, okupiony został dużą ilością nerwów, bo nie dość, że późno go zauważyłem, to jeszcze pędząc po przyrząd do wyrywania kleszczy, nieopatrznie trafiłem akurat na godziny dla seniora i Więcej…