Walka z FOMO trwa. Recenzja książki „Dzikie serce”

Ostatni wpis, w którym poruszyłem temat FOMO, które w moim przypadku bardzo wpływało na ilość książek, które czytam, przyniósł spore efekty. Wylanie z siebie refleksji i uświadomienie sobie jak bardzo dużo tracę z powodu mojego podejścia „nie idź dalej, dopóki nie przeczytasz książki, którą zacząłeś lub nie przesłuchasz podcastu, który zacząłeś”.  Po dwóch tygodniach muszę przyznać, że kolejka książek do przeczytania, spektakularnie się odblokowała. W 14 dni udało mi się Więcej…

Ograne soundtracki

Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić moimi kilkoma ulubionymi grami z najlepszą, według mnie, muzyką, która nie raz potrafiła wciągnąć bardziej niż sama rozgrywka. W moim zestawieniu nie będę umieszczał pozycji, w których są użyte piosenki nie utworzone specjalnie na potrzeby gry. Nie przedłużając – zaczynajmy! Cywilizacja VI Na pierwszy ogień gra, która nie zasłynęła niczym niezwykłym, wręcz dostawała przeciętne oceny głównej zawartości jak i kolejnych dodatków. W moim przypadku Więcej…

FOMO – boję się, że coś mnie ominie

Od zawsze wiedziałem, że czasem zachowuję się dziwnie. FOMO (Fear of Missing Out), właśnie tak nazywa się lęk przed pomięciem. Często określany też lękiem przed odłączeniem się od internetu ze strachu, że coś nas ominie. Wysokie FOMO nie wydaje się być silnie uzależnione od płci ani od miejsca zamieszkania: odczuwa je 17 proc. kobiet i 15 proc. mężczyzn oraz 14 proc. mieszkańców wsi, 16 proc. – małych i średnich miast i Więcej…

Nasza planeta

Fajnie jest w końcu odetchnąć świeżym powietrzem, przejść się, spacerować po naszych pięknych okolicach. I tak właśnie chodząc i zapuszczając się to bardziej w las, to gdzieś drogą asfaltową zauważyłem dosyć smutną rzecz, jaką jest przyzwyczajenie do wyrzucania śmieci gdziekolwiek można, byle nie do kosza. Idąc na pobliską przełęcz pobocze wręcz tonęło w śmieciach od butelek, styropianu, siatek, chipsów po całe worki ze śmieciami, które ktoś wrzucić w środek ciernistych Więcej…

O tym jak ktoś minął się z powołaniem

Ostatni czas życia z psem obfituje w dużą ilość niespodziewanych sytuacji. Najpierw wycieczka, po której Arthas (w dalszej części tekstu nazywany młodym) kulał na jedną nogę, co przyprawiło jego właściciela o kupę stresu. Następnie kleszcz w młodego genitaliach, który mimo profesjonalnego wyrwania, okupiony został dużą ilością nerwów, bo nie dość, że późno go zauważyłem, to jeszcze pędząc po przyrząd do wyrywania kleszczy, nieopatrznie trafiłem akurat na godziny dla seniora i Więcej…

Witajcie w nowym świecie!

Świecie pełnym nowych możliwości! Żart Jak co drugi poniedziałek zamiast konkretnego artykułu na jakiś ważny temat zapraszam do przeżycia ze mną kolejnych niezwykle ciekawych oraz zmieniających życie historii. Po prawie miesiącu siedzenia w domu i w ogrodzie zostaliśmy wypuszczeni z powrotem na świat, dzięki czemu możemy zadbać o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Super opcja. Gdyby nie to, że można zauważyć całkiem ciekawe zjawisko, przynajmniej u nas na wsi. Przede Więcej…

Te święta były dziwne. 5 powodów!

Pogoda Jeżeli powiedzielibyście mi, że w pierwszej połowie kwietnia ani razu nie założę długi spodni, to nawet ja, chodzący prawie cały rok w krótkich spodenkach, nie uwierzyłbym Wam. W tym roku jednak wszystko jest inaczej. Zamiast śniegu na Wielkanoc (bo na Boże Narodzenie tradycyjnie wiosna) w tym roku upały. I to nie, że po prostu cieplutko. Słonko przygrzało tak, że opalony kończę święta jak po tygodniu we Władysławowie.  Pogoda też Więcej…

Co mogło pójść nie tak?

 Kolejny dzień zmagania się z brakiem pomysłu na artykuł okazał się  być przełomem i to takim, którego w żadnym stopniu się nie spodziewałem. Zaczęło się niewinnie – rutyna jak od dłuższego czasu, nauka, praca w ogrodzie, jakieś granie. Kiedy dostałem propozycję spaceru na łąki z psem nad naszą wieś. Tuż przed wyjściem zostaliśmy zatrzymani przez sąsiada, który ostrzegł nas, że będzie ścinane drzewo tuż obok i lepiej żebyśmy uważali.  Po Więcej…

Wyzwanie

Miałem nie pisać o koronawirusie. W notatkach nawet wypisałem sobie piękny wstęp, od którego zacznę swój wpis. W połowie pracy nad tekstem uświadomiłem sobie jednak jedną rzecz. Jak ważny jest ten czas, który właśnie się rozpoczął. Czas wyjątkowy, bo przez wielu nawet nie brany pod uwagę w najczarniejszych scenariuszach, bo nie powiecie mi, że redakcja Przeglądu Sportowego brała pod uwagę fakt, że nie będzie miała o czym pisać, a bukmacherzy Więcej…

Życie z koroną na głowie

 Koronawirus tu, tam, pod stołem, u sąsiada, w wiadomościach, w Chinach, Włoszech, Iranie, Mrówkach Małych, przy drodze, w Żabce, nad rzeką. Jak tu żyć normalnie? Rozwijać się? Iść do przodu? Nie zamartwiać się na każdym kroku i nie stresować się każdym wyjściem na podwórko czy spotkaniem z innym przechodniem na chodniku? Dziś trochę o tym, jak udaje mi się funkcjonować w takich dosyć nietypowych czasach.  Po pierwsze,  udało mi się Więcej…